wtorek, 3 marca 2026

Beyond Code 2025 – Podsumowanie konferencji o ludziach (nie tylko w IT)

Beyond Code 2025 po raz kolejny udowodniło, że technologia to tylko część układanki. To, co naprawdę kształtuje branżę IT, to ludzie - ich emocje, zdrowie psychiczne, relacje i zdolność adaptacji. Dwudniowa konferencja zgromadziła prelegentów, którzy zamiast mówić o kolejnych frameworkach czy językach programowania, skupili się na tym, co dzieje się poza kodem. A to właśnie te rozmowy często okazują się najważniejsze.

beyond code


Dzień pierwszy – zwolnienia, wypalenie i samotność

  • Krzysztof Rakowski i Paweł Rekowski opowiedzieli o nagłych zwolnieniach i zamknięciu warszawskiego biura – doświadczeniu, które pokazuje, jak w jednej chwili może zmienić się cała zawodowa rzeczywistość. Ich przekaz? Przywództwo w kryzysie, wartości i odporność to klucz, by przejść przez takie sytuacje.
  • Ola Kunysz przeprowadziła „debugging wypalenia zawodowego”, pokazując pierwsze symptomy przegrzanego „mentalnego CPU” i strategie odzyskania satysfakcji z pracy.
  • Stefania Winkel poruszyła temat samotności specjalistów po pandemii, zwracając uwagę na to, jak praca zdalna osłabiła kompetencje miękkie i pewność siebie. Pokazała, że organizacje muszą uczyć się dostrzegać „niewidzialnych” pracowników.
  • Patrycja Abramowska zaprosiła do health-checku naszego biologicznego procesora – układu nerwowego. Proste „komendy resetu” pokazały, że troska o zdrowie psychiczne to konieczność, a nie luksus.
  • Natalia Cholewa obaliła mit work-life balance. Z perspektywy matki trójki dzieci i przedsiębiorczyni dowodziła, że to właśnie chaos może być źródłem energii i sposobem na życie – zamiast sztucznej równowagi.

Dzień drugi – neuroróżnorodność, decyzje i ucieczka z pułapki wiedzy

  • Anna Momot na przykładzie Kota z Cheshire wprowadziła uczestników w świat neuroróżnorodności. Neuroatypowość nie jest chorobą, a różnicą - warto ją rozumieć, by unikać stereotypów i budować bardziej inkluzywne środowisko pracy.
  • Paweł Stobiecki pokazał, że nie zawsze potrzebujemy pełnych danych, aby podejmować dobre decyzje – zarówno w życiu, jak i w IT. Czasem wystarczy właściwe pytanie, rozbicie problemu na części i akceptacja ryzyka.
  • Agnieszka Lasyk zabrała uczestników w podróż po świecie tsundoku - setek książek, zakładek i newsletterów, które czekają „na później”. Jej przesłanie? Pogódź się z niewiedzą i znajdź metodę w informacyjnym chaosie.

Wnioski z Beyond Code 2025

Konferencja udowodniła, że największe wyzwania w IT nie leżą w kodzie, lecz w ludziach. Zwolnienia, wypalenie, samotność, neuroróżnorodność, brak danych czy przeciążenie informacyjne – to tematy, które dotykają każdego z nas, choć często o nich nie mówimy. Beyond Code 2025 dało przestrzeń do refleksji, dzielenia się doświadczeniami i szukania praktycznych strategii, które pomagają nie tylko przetrwać, ale i rozwijać się w dynamicznej rzeczywistości branży.

Podsumowując: kod to dopiero początek. To, co dzieje się „poza kodem”, często decyduje o tym, czy będziemy w stanie cieszyć się pracą i życiem – i właśnie o tym była ta konferencja.

poniedziałek, 29 września 2025

dev{tools}: Hoppscotch – lekkie i otwarte narzędzie do testowania API

Testowanie i dokumentowanie API to codzienność w pracy programistów, testerów czy architektów systemów. Najczęściej wybierane narzędzia w tym obszarze to Postman oraz Insomnia. Od kilku lat na rynku rozwija się jednak ciekawa alternatywa – Hoppscotch. To narzędzie open-source, które wyróżnia się prostotą, wydajnością oraz możliwością uruchomienia zarówno w chmurze, jak i on-premise.



Licencja i otwartość

Hoppscotch jest projektem open-source dostępnym na licencji MIT. To oznacza, że możemy swobodnie korzystać z narzędzia, modyfikować je i wdrażać w swoich środowiskach – bez ograniczeń licencyjnych, które często pojawiają się w przypadku komercyjnych rozwiązań. Dla organizacji dbających o transparentność i możliwość pełnej kontroli kodu źródłowego jest to duży atut.

Instalacja on-premise

W przeciwieństwie do Postmana, który w pełni lokalnie działa tylko w aplikacji desktopowej, Hoppscotch można wdrożyć we własnej infrastrukturze. Projekt oferuje gotowe obrazy Dockera oraz szczegółową dokumentację instalacyjną. Dzięki temu firmy, które nie chcą przesyłać wrażliwych danych do chmury, mogą korzystać z Hoppscotcha całkowicie w trybie on-premise.

Dzielenie się projektami i współpraca

Hoppscotch pozwala na tworzenie i zapisywanie kolekcji zapytań API, a następnie współdzielenie ich w zespole. Istnieje możliwość integracji z GitHubem czy GitLabem, co ułatwia wersjonowanie i kontrolę zmian. To podejście jest bardziej elastyczne w porównaniu do Postmana, gdzie dzielenie się kolekcjami często wymaga płatnego planu.

Najważniejsze funkcjonalności Hoppscotch

  • Obsługa wielu protokołówREST, GraphQL, WebSocket, SSE. Dzięki temu narzędzie sprawdza się nie tylko przy klasycznych API RESTowych, ale także w architekturach event-driven.
  • Autoryzacja i nagłówki – wbudowane wsparcie dla różnych metod autoryzacji (Bearer, Basic, JWT), konfigurowalnych nagłówków oraz tokenów.
  • Testowanie w czasie rzeczywistym – możliwość podglądu odpowiedzi serwera dla WebSocketów i SSE w trybie live.
  • Tryb offline – aplikacja webowa działa również jako PWA (Progressive Web App), co pozwala korzystać z niej offline.
  • Szybkie skróty klawiaturowe – projekt od początku tworzony z myślą o wydajności, dzięki czemu wiele akcji można wykonywać bez użycia myszy.
  • Eksport i import kolekcji – kompatybilność z Postman Collection Format ułatwia migrację z innych narzędzi.
  • Tryb prywatny – brak konieczności logowania, możliwość lokalnego przechowywania kolekcji.

Funkcje, które wyróżniają Hoppscotch

Na tle konkurencji Hoppscotch prezentuje kilka unikalnych możliwości:

  • Ekstremalna lekkość i szybkość – aplikacja działa w przeglądarce i waży niewiele w porównaniu do zasobożernego Postmana.
  • Open-source bez ograniczeń – pełna funkcjonalność dostępna za darmo, podczas gdy Postman czy Insomnia stosują model freemium.
  • Instalacja jako PWA – aplikację można „zainstalować” z poziomu przeglądarki bez konieczności pobierania klasycznego klienta.
  • Integracja z repozytoriami Git – zamiast płatnych workspace’ów można wykorzystać naturalny workflow GitOps do współdzielenia kolekcji.
  • Łatwe uruchomienie on-premise – prosta konfiguracja Dockera, idealna dla zespołów dbających o prywatność danych.

Porównanie z Postmanem i Insomnia

Cecha Hoppscotch Postman Insomnia
Licencja Open Source (MIT) Komercyjna, darmowy plan z ograniczeniami Open Source (częściowo), model freemium
On-premise Tak, pełna instalacja Docker/Kubernetes Nie w pełni (desktop + ograniczone wsparcie serwerowe) Częściowe wsparcie, głównie aplikacja lokalna
Współdzielenie projektów Integracja z Git, otwarta współpraca Tylko w płatnych planach (workspace) Eksport/Import, ograniczona współpraca
Interfejs Lekki, webowy, szybki Rozbudowany, czasem ociężały Prosty, minimalistyczny
Funkcje dodatkowe WebSocket, SSE, GraphQL, REST Bardzo bogaty ekosystem (monitory, mocki, testy) Plugins, wsparcie GraphQL i REST

Dlaczego warto spróbować Hoppscotch?

Dla zespołów szukających lekkiego, szybkiego i otwartego narzędzia, które można łatwo dostosować do własnych potrzeb, Hoppscotch jest atrakcyjną opcją. Szczególnie sprawdzi się tam, gdzie priorytetem jest:

  • możliwość wdrożenia lokalnego (on-premise),
  • brak ograniczeń licencyjnych,
  • współpraca poprzez repozytoria Git,
  • obsługa wielu protokołów – REST, GraphQL, WebSocket, SSE,
  • działanie w przeglądarce i offline dzięki PWA.

Jeśli potrzebujesz bardzo rozbudowanego ekosystemu z gotowymi integracjami i monitoringiem – Postman nadal będzie naturalnym wyborem. Natomiast dla programistów i zespołów, które stawiają na prostotę, szybkość i elastyczność, Hoppscotch i Insomnia wydają się lepszym wyborem.

poniedziałek, 22 września 2025

dev{properties} - FOMO w IT – jak uczyć się nowych technologii bez stresu

Rynek IT bombarduje nas nowościami: co tydzień nowy framework, narzędzie DevOps, biblioteka AI. Nic dziwnego, że wielu specjalistów ma FOMO – fear of missing out. Ale pogoń za wszystkim kończy się wypaleniem, a nie ekspertyzą.



Dlaczego FOMO w IT jest groźne?

  • Rozproszenie uwagi – uczysz się 10 rzeczy naraz i żadnej nie opanowujesz głębiej.
  • Brak satysfakcji – zawsze wydaje się, że „inni wiedzą więcej”.
  • Pułapka porównań – social media developerów kreują obraz „wszyscy już to znają”, co nie jest prawdą.

Jak uczyć się bez FOMO?

  1. Zdefiniuj kierunek: wybierz domenę (np. FinTech, e-commerce, AI/ML) i ucz się tego, co ją realnie wspiera.
  2. Planuj cykle: np. kwartalny „focus skill” – jedna nowa technologia, jeden projekt praktyczny, jedno podsumowanie.
  3. Filtruj nowości: zanim coś dodasz do listy „must learn”, zapytaj: czy to przybliża mnie do mojej ścieżki?
  4. Głębia > szerokość: lepiej być ekspertem w 2-3 obszarach niż „turystą” w 20 frameworkach.
  5. Akceptuj nie-wiedzę: w IT zawsze będzie coś, czego nie znasz – i to jest normalne.

Praktyczny tip: Notion / Obsidian „Learning Backlog”

Zamiast rzucać się na wszystko od razu – notuj nowinki w backlogu wiedzy. Co kwartał robisz przegląd i wybierasz tylko kilka rzeczy, które mają sens w Twojej ścieżce. Reszta? Bez żalu zostaje na liście „kiedyś”. To redukuje stres i daje poczucie kontroli.


Masz swoje sposoby na radzenie sobie z FOMO w IT? Napisz w komentarzu lub podziel się na LinkedIn – chętnie zbiorę najlepsze praktyki od społeczności i zrobię z nich kolejny wpis.